Doświadczenie, które zmienia

Strefa wiedzy

Praktyczne zastosowanie spektaklu interaktywnego „Firma” w organizacjach
Tweet about this on Twitter Share on LinkedIn Share on Facebook

„Proszę mi wybaczyć, ale ja nie wierzę w cały ten teatr” – usłyszałam od klienta, dyrektora działu HR. Słowa te padły w odpowiedzi na moją propozycję włączenia spektaklu interaktywnego „Firma” do działań rozwojowych dla menedżerów w jego organizacji. Głęboko wierzę w skuteczność spektaklu, jednak nie uważam, jakoby forsowanie mojej wiary miało przynieść skutek w postaci przekonania kogoś do „Firmy”. 

Spektakl to doświadczenie, a jak to z doświadczeniem bywa, należy przeżyć je samodzielnie. Wybrałam rozmowę, docieranie do przyczyny takiego przekonania u klienta. Po chwili okazało się, że przyzwyczajony jest on do tradycyjnych form rozwojowych w postaci szkoleń, którymi od lat rozwijał menedżerów w swojej organizacji. Z naszą innowacyjną na rynku szkoleniowym formą łączyła się dla niego niepewność co do uzasadnienia biznesowego spektaklu i jego skuteczności edukacyjnej. Rozumiałam to. Wszystkie odbyte spektakle i wnioski uczestników oraz zachwyt klientów znałam ja, a nie osoba, z którą rozmawiałam.

Jedna z moich ulubionych metafor głosi, że każdy ma w sobie potencjał do tego, aby zapłonął w nim ogień motywacji i zaangażowania do działania. Możemy wyobrazić sobie, że tym potencjałem są ułożone w nas pale drewna. Taki stos może leżeć bezczynnie przez długie lata. Wystarczy jednak jedna iskra lub mała zapałka, by wzniecić płomień. Mogę się założyć, że pamiętasz, Drogi Czytelniku, taki projekt w pracy lub historię w życiu prywatnym, kiedy czułeś, że płoniesz. Być może towarzyszyła temu wiara w sens działania, które wykonywałeś. Być może otoczony byłeś ludźmi, z którymi zapalaliście się nawzajem w chwilach zwątpienia czy przeciążenia, dbając wspólnie o to, by ogień płonął w Was dalej. Może pamiętasz, że byłeś wtedy w stanie opowiadać o tym działaniu z takim zaangażowaniem i iskrą w oku, że mimochodem przekonywałeś do niego innych, w tym największych sceptyków. Płonąca pochodnia krążyła dalej. Nawet jeśli – Drogi Czytelniku – jesteś fanem nowości na rynku edukacyjnym i masz w sobie zapał do rozwoju swoich pracowników z wykorzystaniem naszego spektaklu interaktywnego, ufam, że ten tekst pozwoli Ci zapalić do niego inne osoby w Twojej organizacji. Kiedy opowiadam o „Firmie” wiem, że mówię z punktu pełnego przekonania i spokoju o rezultat. Tak też opowiedziałam o spektaklu owemu dyrektorowi działu HR, przedstawiając cel wydarzenia, przechodząc przez dotychczasowe spektakle i ich rezultat w postaci wniosków uczestników, a kończąc na praktycznym zastosowaniu „Firmy” w jego organizacji.

Spektakl interaktywny „Firma” – dlaczego?

Misja

W ramach zespołu projektowego pracującego nad spektaklem zdefiniowaliśmy misję, jaka przyświeca temu wydarzeniu. Jest nią budowanie w organizacjach kultury dialogu i otwartości na odważną, szczerą rozmowę, w której jest miejsce na sięganie do emocji i przyzwolenie na ich przeżywanie. Za cel postawiliśmy sobie zaproszenie ludzi do edukacyjnego doświadczenia wzbudzającego emocje wierząc, że dzięki temu zmiana na poziomie postawy i zachowania będzie trwalsza. W spektaklu interaktywnym kluczowy jest wymiar edukacyjny, dlatego w trakcie wydarzenia jest czas na refleksje, podsumowania i rozmowy o ich praktycznym zastosowaniu w codziennej pracy naszych uczestników.

Spektakl interaktywny „Firma” – jak?

Forma

Do tej pory odbyliśmy kilkanaście wydarzeń z wykorzystaniem spektaklu interaktywnego „Firma”. Wzięło w nich udział ponad 200. pracowników firm z różnych branż. Spektakl łączony był z całodniowym warsztatem integracyjnym dla zespołu naturalnego. Stanowił także jednorazowe półdniowe wydarzenie dla doświadczonych menedżerów, którzy – jak zapewniał klient – przeszli już przez wszystkie dostępne szkolenia na rynku i potrzebowali czegoś nowego, w angażującej i nieznanej im dotychczas formie. Spektakl był również istotnym elementem procesu rozwojowego dla kilkudziesięcioosobowej grupy talentów międzynarodowej korporacji. Nacisk podczas warsztatu zorganizowanego wokół spektaklu położyliśmy w tym wypadku na cykl życia pracownika w organizacji. Najczęściej jednak klienci House of Skills decydowali się na połączenie wydarzenia opartego na spektaklu z półdniowym warsztatem dotyczącym informacji zwrotnej. Wszystkie dotychczasowe przedsięwzięcia z wykorzystaniem „Firmy” kończyły się sukcesem mierzonym ilościowo w ankietach poszkoleniowych oraz jakościowo w otrzymywanych informacjach zwrotnych od uczestników i sponsorów wydarzenia.

Spektakl interaktywny „Firma” – po co?

Zastosowanie biznesowe

Spektakl interaktywny może być wykorzystany w wielu sytuacjach i do zróżnicowanych celów rozwojowych. Udział w wydarzeniu stanowi punkt wyjścia do zmiany na poziomie indywidualnym, międzyludzkim, zespołowym i organizacyjnym

Obszarem zmiany może być budowanie w organizacji kultury feedbacku. Informacja zwrotna wciąż stanowi istotny element szkoleń menedżerskich. W spektaklu stawiamy na budowanie odwagi wśród uczestników na dawanie informacji zwrotnej i pytaniu o nią. Pracujemy zatem na postawie, burząc częste przekonanie, że dobry feedback to tylko ten, któtrego udziela według kolejnych punktów schematu, albo – co wciąż się zdarza – w formie „kanapki”. Dajemy wskazówki, zachęcamy do używania komunikatu ja i brania odpowiedzialności za swoje słowa. Po każdym aktywnym udziale uczestnika (widzo-aktora) na scenie, otrzymuje on od aktora informację zwrotną dotyczącą swojej interwencji. Aktorami są trenerzy i konsultanci House of Skills, często z doświadczeniem psychologicznym i praktyką w przekazywaniu informacji, która edukuje, jest wyrażona wprost, ale z szacunkiem dla odbiorcy. Takie podejście sprawia, że modelujemy wśród uczestników otwartość na udzielanie i otrzymywanie informacji, która nie rani, za to wskazuje na konkretne zachowania i jest szansą na rozwój.

Jednym z kluczowych wątków spektaklu jest współpraca między menedżerkami dwóch najważniejszych działów w firmie. Scenariusz pokazuje konsekwencje braku takiej współpracy z klientem wewnętrznym w postaci: tworzenia się silosów, podziałów w organizacji, niedomówień, opóźnień w realizacji zleceń oraz nagromadzonych emocji. Udział w spektaklu to praktyczny trening zarządzania konfliktem. Zapraszamy uczestników do praktyki prowadzenia rozmów przyczyniających się do „wyczyszczenia” przeszłości i zachęcających do nowego startu we współpracy. Po takich interwencjach, niejednokrotnie słyszeliśmy od widzo-aktorów głosy mówiące o konieczności przeprowadzenia przez nich takich odważnych rozmów w swojej organizacji. Doceniali także możliwość wcześniejszego przećwiczenia tych rozmów. Na poziomie wniosków ze spektaklu, uczestnicy często zwracają uwagę na istotność burzenia silosów w swoich organizacjach i postanawiają przyjrzeć się sobie i swoim relacjom z menedżerami innych kluczowych działów w firmie.

Przed każdym spektaklem rozmawiamy z jego sponsorem po stronie klienta i zadajemy mu pytania dotyczące aktualnej sytuacji w firmie i wyzwań uczestników wydarzenia. Zmiana to słowo, które powtarzane jest najczęściej. Słyszymy, że albo firma jest w trakcie dużej zmiany, właśnie taką zakończyła lub przygotowuje się do nadchodzącej. Organizacje się rozwijają, dokonują akwizycji, zatrudniają pracowników właściwie w trybie ciągłym, zwłaszcza w branży shared service. Zmianom towarzyszy niepewność, większe tempo pracy, duża liczba „nowych” osób w organizacji. Główna bohaterka spektaklu zatrudnia się w firmie, która przez takie zmiany przechodzi. Boryka się z niewłaściwym wdrożeniem do organizacji przez swojego menedżera, który – pochłonięty swoimi nowymi obowiązkami, jakie doszły mu po zmianie – na to wdrożenie nie ma czasu. Spektakl obnaża krótkowzroczność głoszonej przez niego strategii, że "dobry pracownik sam sobie poradzi”, a jeśli sobie nie poradzi, to „znajdzie się kogoś na jego miejsce". Uczestnicy obserwują konsekwencje wynikające z takiego podejścia do rozwoju nowych osób w organizacji. Dostrzegają i sami dochodzą do wniosku, że taka strategia nie sprawdzi się w długiej perspektywie, bo związana jest z czasem potrzebnym na rekrutację kolejnej osoby i jej wdrożenie. Jako że czas to pieniądz, koszty takiego podejścia można łatwo policzyć.

Innymi słowami najczęściej wypowiadanymi przez klientów przed spektaklem, które charakteryzują pracę w ich organizacjach są cel i wynik. Podczas spektaklu przekonujemy się, jak wiele jest w tym racji, kiedy to rozmowy prowadzone przez uczestników z bohaterami koncentrują się jedynie na priorytetach i zadaniach, a pomijają aspekt ludzki. Obserwujemy, że dużo łatwiej przychodzi uczestnikom rozmowa o projektach, za to niepewnie czują się wkraczając na obszar związany z emocjami, zaangażowaniem i motywacją bohaterów. Zależy nam na tym, aby pokazać konsekwencje takiego działania. Bohaterowie spektaklu obnażają koszty osobiste jakie ponoszą, kiedy funkcjonują w środowisku nieustającej presji na wynik i sukces, przy jednoczesnym braku wsparcia ze strony swojego menedżera. W spektaklu zwracamy uwagę na to, że nieustanna praca w szybkim tempie wymaga zatrzymania się i koncentracji na pracowniku - na tym, jak się czuje, jaki jest jego poziom motywacji i z czym się obecnie mierzy. Bez dostępu do tych informacji cele prawdopodobnie zostaną dowiezione, jednak może to się odbyć bardzo wysokim kosztem osobistym ludzi, którzy w konsekwencji wybiorą mniej wymagające środowisko pracy.

Często słyszymy od naszych klientów, że menedżerowie w ich organizacjach potrzebują praktycznego treningu wiedzy i umiejętności, które zdobyli podczas szkoleń. Dodatkowo, sami menedżerowie zgłaszają potrzebę brania udziału w wydarzeniach rozwojowych trwających krócej niż dwa dni, starając się ograniczyć swoją nieobecność w pracy. Jednocześnie, pracownicy działów HR stoją przed wyzwaniem poszukiwania innowacyjnych i skutecznych form rozwojowych. Czasem ich pozycja w firmie uzależniona jest od opinii, jaką wygłoszą uczestnicy danego wydarzenia, zwłaszcza, jeśli to kluczowe osoby w organizacji. Znamy te wyzwania naszych klientów i odpowiadamy na nie w postaci spektaklu interaktywnego „Firma”. To innowacyjne w treści i formie doświadczenie, o wymiarze edukacyjnym i praktycznym. Przekonywać Cię do spektaklu, Drogi Czytelniku, nie zamierzam. Zachęcam i zapraszam do doświadczenia, które uczy i stwarza przestrzeń do przeżycia i przećwiczenia sytuacji, z jakimi prawdopodobnie spotykasz się w swojej firmie. Tak samo, jak zaprosiłam do tego dyrektora działu HR wspomnianego na początku artykułu. Dyrektor z zaproszenia skorzystał.

do
góry

Informujemy, że na naszej stronie www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij Zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej.Kliknij Polityka prywatności, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.

Zgadzam się