Strefa wiedzy

Praktyczne zastosowanie spektaklu interaktywnego „Firma” w organizacjach

„Proszę mi wybaczyć, ale ja nie wierzę w cały ten teatr” – usłyszałam od klienta, dyrektora działu HR. Słowa te padły w odpowiedzi na moją propozycję włączenia spektaklu interaktywnego „Firma” do działań rozwojowych dla menedżerów w jego organizacji. Głęboko wierzę w skuteczność spektaklu, jednak nie uważam, jakoby forsowanie mojej wiary miało przynieść skutek w postaci przekonania kogoś do „Firmy”. 

Spektakl to doświadczenie, a jak to z doświadczeniem bywa, należy przeżyć je samodzielnie. Wybrałam rozmowę, docieranie do przyczyny takiego przekonania u klienta. Po chwili okazało się, że przyzwyczajony jest on do tradycyjnych form rozwojowych w postaci szkoleń, którymi od lat rozwijał menedżerów w swojej organizacji. Z naszą innowacyjną na rynku szkoleniowym formą łączyła się dla niego niepewność co do uzasadnienia biznesowego spektaklu i jego skuteczności edukacyjnej. Rozumiałam to. Wszystkie odbyte spektakle i wnioski uczestników oraz zachwyt klientów znałam ja, a nie osoba, z którą rozmawiałam.

Jedna z moich ulubionych metafor głosi, że każdy ma w sobie potencjał do tego, aby zapłonął w nim ogień motywacji i zaangażowania do działania. Możemy wyobrazić sobie, że tym potencjałem są ułożone w nas pale drewna. Taki stos może leżeć bezczynnie przez długie lata. Wystarczy jednak jedna iskra lub mała zapałka, by wzniecić płomień. Mogę się założyć, że pamiętasz, Drogi Czytelniku, taki projekt w pracy lub historię w życiu prywatnym, kiedy czułeś, że płoniesz. Być może towarzyszyła temu wiara w sens działania, które wykonywałeś. Być może otoczony byłeś ludźmi, z którymi zapalaliście się nawzajem w chwilach zwątpienia czy przeciążenia, dbając wspólnie o to, by ogień płonął w Was dalej. Może pamiętasz, że byłeś wtedy w stanie opowiadać o tym działaniu z takim zaangażowaniem i iskrą w oku, że mimochodem przekonywałeś do niego innych, w tym największych sceptyków. Płonąca pochodnia krążyła dalej. Nawet jeśli – Drogi Czytelniku – jesteś fanem nowości na rynku edukacyjnym i masz w sobie zapał do rozwoju swoich pracowników z wykorzystaniem naszego spektaklu interaktywnego, ufam, że ten tekst pozwoli Ci zapalić do niego inne osoby w Twojej organizacji. Kiedy opowiadam o „Firmie” wiem, że mówię z punktu pełnego przekonania i spokoju o rezultat. Tak też opowiedziałam o spektaklu owemu dyrektorowi działu HR, przedstawiając cel wydarzenia, przechodząc przez dotychczasowe spektakle i ich rezultat w postaci wniosków uczestników, a kończąc na praktycznym zastosowaniu „Firmy” w jego organizacji.

Spektakl interaktywny „Firma” – dlaczego?

Misja

W ramach zespołu projektowego pracującego nad spektaklem zdefiniowaliśmy misję, jaka przyświeca temu wydarzeniu. Jest nią budowanie w organizacjach kultury dialogu i otwartości na odważną, szczerą rozmowę, w której jest miejsce na sięganie do emocji i przyzwolenie na ich przeżywanie. Za cel postawiliśmy sobie zaproszenie ludzi do edukacyjnego doświadczenia wzbudzającego emocje wierząc, że dzięki temu zmiana na poziomie postawy i zachowania będzie trwalsza. W spektaklu interaktywnym kluczowy jest wymiar edukacyjny, dlatego w trakcie wydarzenia jest czas na refleksje, podsumowania i rozmowy o ich praktycznym zastosowaniu w codziennej pracy naszych uczestników.

Spektakl interaktywny „Firma” – jak?

Forma

Do tej pory odbyliśmy kilkanaście wydarzeń z wykorzystaniem spektaklu interaktywnego „Firma”. Wzięło w nich udział ponad 200. pracowników firm z różnych branż. Spektakl łączony był z całodniowym warsztatem integracyjnym dla zespołu naturalnego. Stanowił także jednorazowe półdniowe wydarzenie dla doświadczonych menedżerów, którzy – jak zapewniał klient – przeszli już przez wszystkie dostępne szkolenia na rynku i potrzebowali czegoś nowego, w angażującej i nieznanej im dotychczas formie. Spektakl był również istotnym elementem procesu rozwojowego dla kilkudziesięcioosobowej grupy talentów międzynarodowej korporacji. Nacisk podczas warsztatu zorganizowanego wokół spektaklu położyliśmy w tym wypadku na cykl życia pracownika w organizacji. Najczęściej jednak klienci House of Skills decydowali się na połączenie wydarzenia opartego na spektaklu z półdniowym warsztatem dotyczącym informacji zwrotnej. Wszystkie dotychczasowe przedsięwzięcia z wykorzystaniem „Firmy” kończyły się sukcesem mierzonym ilościowo w ankietach poszkoleniowych oraz jakościowo w otrzymywanych informacjach zwrotnych od uczestników i sponsorów wydarzenia.

Spektakl interaktywny „Firma” – po co?

Zastosowanie biznesowe

Spektakl interaktywny może być wykorzystany w wielu sytuacjach i do zróżnicowanych celów rozwojowych. Udział w wydarzeniu stanowi punkt wyjścia do zmiany na poziomie indywidualnym, międzyludzkim, zespołowym i organizacyjnym

Obszarem zmiany może być budowanie w organizacji kultury feedbacku. Informacja zwrotna wciąż stanowi istotny element szkoleń menedżerskich. W spektaklu stawiamy na budowanie odwagi wśród uczestników na dawanie informacji zwrotnej i pytaniu o nią. Pracujemy zatem na postawie, burząc częste przekonanie, że dobry feedback to tylko ten, któtrego udziela według kolejnych punktów schematu, albo – co wciąż się zdarza – w formie „kanapki”. Dajemy wskazówki, zachęcamy do używania komunikatu ja i brania odpowiedzialności za swoje słowa. Po każdym aktywnym udziale uczestnika (widzo-aktora) na scenie, otrzymuje on od aktora informację zwrotną dotyczącą swojej interwencji. Aktorami są trenerzy i konsultanci House of Skills, często z doświadczeniem psychologicznym i praktyką w przekazywaniu informacji, która edukuje, jest wyrażona wprost, ale z szacunkiem dla odbiorcy. Takie podejście sprawia, że modelujemy wśród uczestników otwartość na udzielanie i otrzymywanie informacji, która nie rani, za to wskazuje na konkretne zachowania i jest szansą na rozwój.

Jednym z kluczowych wątków spektaklu jest współpraca między menedżerkami dwóch najważniejszych działów w firmie. Scenariusz pokazuje konsekwencje braku takiej współpracy z klientem wewnętrznym w postaci: tworzenia się silosów, podziałów w organizacji, niedomówień, opóźnień w realizacji zleceń oraz nagromadzonych emocji. Udział w spektaklu to praktyczny trening zarządzania konfliktem. Zapraszamy uczestników do praktyki prowadzenia rozmów przyczyniających się do „wyczyszczenia” przeszłości i zachęcających do nowego startu we współpracy. Po takich interwencjach, niejednokrotnie słyszeliśmy od widzo-aktorów głosy mówiące o konieczności przeprowadzenia przez nich takich odważnych rozmów w swojej organizacji. Doceniali także możliwość wcześniejszego przećwiczenia tych rozmów. Na poziomie wniosków ze spektaklu, uczestnicy często zwracają uwagę na istotność burzenia silosów w swoich organizacjach i postanawiają przyjrzeć się sobie i swoim relacjom z menedżerami innych kluczowych działów w firmie.

Przed każdym spektaklem rozmawiamy z jego sponsorem po stronie klienta i zadajemy mu pytania dotyczące aktualnej sytuacji w firmie i wyzwań uczestników wydarzenia. Zmiana to słowo, które powtarzane jest najczęściej. Słyszymy, że albo firma jest w trakcie dużej zmiany, właśnie taką zakończyła lub przygotowuje się do nadchodzącej. Organizacje się rozwijają, dokonują akwizycji, zatrudniają pracowników właściwie w trybie ciągłym, zwłaszcza w branży shared service. Zmianom towarzyszy niepewność, większe tempo pracy, duża liczba „nowych” osób w organizacji. Główna bohaterka spektaklu zatrudnia się w firmie, która przez takie zmiany przechodzi. Boryka się z niewłaściwym wdrożeniem do organizacji przez swojego menedżera, który – pochłonięty swoimi nowymi obowiązkami, jakie doszły mu po zmianie – na to wdrożenie nie ma czasu. Spektakl obnaża krótkowzroczność głoszonej przez niego strategii, że "dobry pracownik sam sobie poradzi”, a jeśli sobie nie poradzi, to „znajdzie się kogoś na jego miejsce". Uczestnicy obserwują konsekwencje wynikające z takiego podejścia do rozwoju nowych osób w organizacji. Dostrzegają i sami dochodzą do wniosku, że taka strategia nie sprawdzi się w długiej perspektywie, bo związana jest z czasem potrzebnym na rekrutację kolejnej osoby i jej wdrożenie. Jako że czas to pieniądz, koszty takiego podejścia można łatwo policzyć.

Innymi słowami najczęściej wypowiadanymi przez klientów przed spektaklem, które charakteryzują pracę w ich organizacjach są cel i wynik. Podczas spektaklu przekonujemy się, jak wiele jest w tym racji, kiedy to rozmowy prowadzone przez uczestników z bohaterami koncentrują się jedynie na priorytetach i zadaniach, a pomijają aspekt ludzki. Obserwujemy, że dużo łatwiej przychodzi uczestnikom rozmowa o projektach, za to niepewnie czują się wkraczając na obszar związany z emocjami, zaangażowaniem i motywacją bohaterów. Zależy nam na tym, aby pokazać konsekwencje takiego działania. Bohaterowie spektaklu obnażają koszty osobiste jakie ponoszą, kiedy funkcjonują w środowisku nieustającej presji na wynik i sukces, przy jednoczesnym braku wsparcia ze strony swojego menedżera. W spektaklu zwracamy uwagę na to, że nieustanna praca w szybkim tempie wymaga zatrzymania się i koncentracji na pracowniku - na tym, jak się czuje, jaki jest jego poziom motywacji i z czym się obecnie mierzy. Bez dostępu do tych informacji cele prawdopodobnie zostaną dowiezione, jednak może to się odbyć bardzo wysokim kosztem osobistym ludzi, którzy w konsekwencji wybiorą mniej wymagające środowisko pracy.

Często słyszymy od naszych klientów, że menedżerowie w ich organizacjach potrzebują praktycznego treningu wiedzy i umiejętności, które zdobyli podczas szkoleń. Dodatkowo, sami menedżerowie zgłaszają potrzebę brania udziału w wydarzeniach rozwojowych trwających krócej niż dwa dni, starając się ograniczyć swoją nieobecność w pracy. Jednocześnie, pracownicy działów HR stoją przed wyzwaniem poszukiwania innowacyjnych i skutecznych form rozwojowych. Czasem ich pozycja w firmie uzależniona jest od opinii, jaką wygłoszą uczestnicy danego wydarzenia, zwłaszcza, jeśli to kluczowe osoby w organizacji. Znamy te wyzwania naszych klientów i odpowiadamy na nie w postaci spektaklu interaktywnego „Firma”. To innowacyjne w treści i formie doświadczenie, o wymiarze edukacyjnym i praktycznym. Przekonywać Cię do spektaklu, Drogi Czytelniku, nie zamierzam. Zachęcam i zapraszam do doświadczenia, które uczy i stwarza przestrzeń do przeżycia i przećwiczenia sytuacji, z jakimi prawdopodobnie spotykasz się w swojej firmie. Tak samo, jak zaprosiłam do tego dyrektora działu HR wspomnianego na początku artykułu. Dyrektor z zaproszenia skorzystał.



Pozostałe wpisy:

do
góry

Informujemy, że na naszej stronie www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij Zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej.Kliknij Polityka prywatności, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.

Zgadzam się